Zaloguj
Reklama

Zimą częściej dochodzi do zawałów serca

Boląca klatka piersiowa, choroby serca
Fot. Shutterstock
Boląca klatka piersiowa, choroby serca
(0)

W mroźne zimowe miesiące, zwłaszcza w grudniu i styczniu, lekarze zgłaszają więcej przypadków zawałów serca i udarów. Osoby z chorobami sercowo-naczyniowymi nie powinny wychodzić na zewnątrz podczas mrozów, a także powinny unikać intensywnych ćwiczeń.

Reklama

Zima ma wpływ na rozwój zawałów serca i udarów. Najczęściej są odnotowywane w grudniu i styczniu. 

Spadki temperatury o około 5 stopni są związane ze wzrostem ryzyka i liczbą hospitalizacjipowiedział Aleš Linhart, czeski kardiolog.

Zdaniem kardiologów najbardziej narażoną grupą na ryzyko zawału serca zimą są: mężczyźni, starsi pacjenci i osoby, które „przebywały” zawał serca od wielu lat.

Osoby te zazwyczaj mają wysoki poziom cholesterolu i wysokie ciśnienie krwi, cukrzycę i nie wykonują regularnej aktywności fizycznej.

Szczepienia

Kardiolodzy zalecają również szczepienia przeciwko Covid-19 dla osób z chorobami układu krążenia. Według Linharta cukrzyca i choroba wieńcowa są najczęstszymi chorobami współistniejącymi u pacjentów, którzy zmarli z powodu Covid-19..

Każdego roku około 14 tysięcy pacjentów z ostrym zawałem mięśnia sercowego trafia do krajowych ośrodków sercowo-naczyniowych, ale populacja osób zagrożonych zawałem serca jest znacznie większa. 

Mamy około 130 tysięcy pacjentów z miażdżycą, około pół miliona pacjentów z chorobą niedokrwienną serca, a w połączeniu z cukrzycą liczba zagrożonych pacjentów jest naprawdę duża - powiedział Miloš Táborský, kierownik kliniki kardiologicznej w Ołomuńcu. Szpital Uniwersytecki.

Podczas epidemii Covid-19 ludzie z zawałem serca rzadziej szukali pomocy medycznej lub spóźniali się. 

Kardiolodzy przypominają zatem o natychmiastowym wezwaniu karetki w przypadku nagłego bólu w klatce piersiowej, duszności, kołatania serca, nudności lub utraty przytomności. W nieleczonym zawale ryzyko zgonu pacjenta w ostrej fazie wynosi od 20 do 30%. Z drugiej strony, jeśli otrzyma opiekę medyczną na czas, ma 95% szans na inną jakość życia.

Niestety pacjenci dzwonią średnio po około dwóch i pół godzinach. To jest czas, kiedy część mięśnia sercowego już umiera – powiedział Petr Kala, prezes Czeskiego Stowarzyszenia Kardiologii Interwencyjnej i kierownik Kliniki Kardiologii Wewnętrznej Szpitala Uniwersyteckiego w Brnie. 

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze