Zaloguj
Reklama

High-power short duration – wysoka moc krótkich aplikacji prądu RF w terapii arytmii

Autorzy: Salus Public Relations
Operacja
Fot. shutterstock
Operacja
(0)

Czy używanie wysokich mocy prądu o częstotliwości radiowej w czasie zabiegu ablacji podłoża arytmii jest bezpieczne? Tak, pod warunkiem zachowania określonych reguł i wykorzystania narzędzi zapewniających bezpieczeństwo procedury – uważa dr n. med. Andrzej Hoffmann i wyjaśnia, jak nienowa koncepcja leczenia zaburzeń rytmu serca stała się jednym z trendów współczesnej elektrofizjologii.

Reklama

Ewolucja techniczna

Ablacja to jedna z wiodących metod terapii arytmii, w tym migotania przedsionków. Jedną z technik w zakresie stosowania tej procedury jest unieszkodliwianie fragmentów tkanek serca odpowiedzialnych za nieprawidłowe przewodzenie impulsów elektrycznych z wykorzystaniem prądu o częstotliwości radiowej (ang. radiofrequency, RF). Jak zaznaczają eksperci, mechanizm metody co do zasady pozostaje ten sam, ale na przestrzeni lat doskonalone są techniki realizacji procedury ablacji.

W początkach stosowania ablacji RF, mniej więcej w połowie lat 90-tych XX wieku, starano się właściwie dobierać moc i czas wykonywania aplikacji prądem o częstotliwości radiowej. Wówczas uznawano, że wysokie moce aplikacji RF są zbyt ryzykowne ze względu na poważne zagrożenie uszkodzenia mięśnia sercowego poprzez aplikację do tkanki serca pacjenta zbyt dużej mocy w zbyt długim czasie. Po opracowaniu nowych, doskonalszych narzędzi okazało się, że wysoka moc może być z powodzeniem stosowana w czasie procedury ablacji i używana w aplikacjach stosowanych w krótkim czasie. Wysoka moc, jak się od początku spodziewano, efektywna pod względem terapeutycznym, stała się także bezpieczna wyjaśnia dr Andrzej Hoffmann z Pracowni Elektrofizjologii I Katedry i Kliniki Kardiologii Górnośląskiego Centrum Medycznego, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wysoka moc w krótkim czasie

Technika high power short duration (HPSD) polega na wykorzystaniu wyższej niż standardowa mocy prądu o częstotliwości radiowej podawanej miejscowo do tkanki serca celem wykonania procedury ablacji podłoża arytmii w stosunkowo krótkim czasie.

Dotychczas poważnym ograniczeniem w zakresie możliwości zastosowania wysokiej mocy aplikacji prądu RF podczas zabiegu ablacji było ryzyko przegrzania tkanek przylegających do miejsca, w którym wykonuje się aplikację. Kiedy dochodzi do przegrzania tkanek, następuje gwałtowna reakcja odparowania wody z tkanki. Takie zjawisko może spowodować perforację albo uszkodzenie ściany mięśnia sercowego. Dzisiejsze cewniki ablacyjne mają wiele sensorów, w tym między innymi służących do pomiaru temperatury i siły nacisku na tkankę. Dzięki nim możliwe jest precyzyjne oszacowanie temperatury elektrody, ale także kontrola kontaktu cewnika z tkanką. Jeśli byłby on zbyt mały, nie osiągnęlibyśmy zakładanego efektu terapeutycznego zabiegu, a jeśli zbyt duży - ryzyko przegrzania okolicznych tkanek – a tym samym potencjalnie groźnych powikłań, znacząco by wzrosło. Nowoczesne narzędzia istotnie redukują te zagrożeniamówi dr Andrzej Hoffmann.

Wsparcie narzędziowe

Przykładem nowego rodzaju cewników ablacyjnych jest technologia QDOT MICRO. W Pracowni Elektrofizjologii I Katedry i Kliniki Kardiologii Górnośląskiego Centrum Medycznego, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego przy użyciu tego narzędzia w ciągu roku wykonano około 200 zabiegów ablacji podłoża arytmii. Jak wyjaśnia ekspert, innowacyjny cewnik wyróżnia się między innymi zmodyfikowanym system chłodzenia oraz dodatkowo wyprowadzonymi na powierzchnię elektrody termistorami, które bardzo dokładnie obrazują temperaturę przylegających tkanek serca.

Zabiegi krótsze, ale równie bezpieczne

Dzięki zastosowaniu techniki high power short duration czas zabiegu ablacji istotnie się skrócił.

W przypadku ablacji z wykorzystaniem tradycyjnych mocy pojedyncza aplikacja prądem RF trwała około 60 sekund. W tej chwili wykorzystanie indeksów, które wskazują na stosowaną siłę nacisku, czas i moc aplikacji RF sprawia, że jesteśmy w stanie skrócić czas aplikacji tej samej procedury do kilkunastu-dwudziestu kilku sekund. Technika high power short duration to kolejny krok: wysokoenergetyczna aplikacja trwa zaledwie cztery sekundy. Z historycznego punktu widzenia czas pojedynczej aplikacji udało się więc skrócić kilkunastokrotnie. Ma to szczególne znaczenie w przypadku rozległej ablacji, jaką jest na przykład ablacja migotania przedsionków, gdzie trzeba wykonać ablację liniową wokół każdej z żył płucnych tak, żeby uzyskać ich pełną izolację. Trzeba tu wykonać kilkadziesiąt do nawet stu aplikacji prądem RF, zatem krótszy czas każdej z takich aplikacji znacząco skraca czas całego zabieguwskazuje dr Andrzej Hoffmann.

Wśród korzyści z zastosowania techniki high power short duration eksperci wymieniają powtarzalność aplikacji i uzyskiwanych efektów zabiegów. Ponieważ zabieg trwa krócej, jest także bardziej komfortowy i mniej bolesny dla pacjenta.

Piśmiennictwo

Informacja prasowa

Źródło tekstu:

  • Salus Public Relations

Reklama
(0)
Komentarze