Zaloguj
Reklama

Chrapanie przeszkadza nie tylko partnerowi w sypialni, ale i szkodzi sercu

Chrapanie przeszkadza nie tylko partnerowi w sypialni, ale i szkodzi sercu
Fot. panthermedia
(0)

Wbrew pozorom chrapania jest bardzo poważnym problemem i to zarówno dla osoby, która chrapie, jak i dla człowieka, który z nią sypia. Znane jest chociażby to, że przez nierzadko powiązane z chrapaniem epizody bezdechu nocnego organizm może stawać się niedotleniony, co skutkować może wieloma różnymi problemami – m.in. bólami głowy. Jak jednak zaprezentowano niedawno na corocznym spotkaniu amerykańskiego Radiological Society of North America, z chrapaniem i zespołem obturacyjnego bezdechu sennego u kobiet mogą być powiązane również i nieprawidłowości dotyczące serca.

Reklama

Z chrapaniem dość często powiązany jest znacznie poważniejszy problem – jest nim zespół obturacyjnego bezdechu sennego. Znane jest m.in. to, że szczególnie zagrożone jego wystąpieniem są osoby z nadmierną masą ciała (u pacjentów tych epizody bezdechu mogą pojawiać się w związku z przejściowym zapadaniem się światła dróg oddechowych w czasie snu). Zespół obturacyjnego bezdechu sennego może z kolei sprzyjać innym problemom zdrowotnym – od dawna już bowiem wspomina się chociażby o tym, że jednostka ta zwiększa ryzyko wystąpienia m.in. nadciśnienia tętniczego.

Amerykańscy naukowcy postanowili bliżej przyjrzeć się wpływowi chrapania i zespołu obturacyjnego bezdechu sennego na stan ludzkiego układu krążenia. Przeanalizowali oni dane dotyczące prawie 5 tysięcy pacjentów, u których wykonany został rezonans magnetyczny serca. Badanych podzielono na 3 grupy: do pierwszej zaliczono osoby, u których rozpoznano obturacyjny bezdech senny, do drugiej pacjentów, którzy sami zgłaszali, że zdarza im się w nocy chrapać, do trzeciej zaś grupy zaliczano te osoby, u której nie występowały powyżej wymienione nieprawidłowości.

Kiedy specjaliści porównali obrazy z badania rezonansu magnetycznego serca, zauważyli oni dość ciekawą rzecz: otóż okazało się, że u kobiet, których problemem było chrapanie – w porównaniu do osób, które nie zmagały się z tą przypadłością – grubość lewej komory serca była wyraźnie większa. Problem tego rodzaju rozwija się natomiast wtedy, kiedy to serce zmuszone jest do pokonywania większych niż fizjologicznie obciążeń w celu pompowania krwi po całym organizmie.

Od lat lekarze przekonują o tym, że chrapanie i zespół obturacyjnego bezdechu sennego to poważne zagrożenia zdrowotne, których bagatelizować z całą pewnością nie wolno. Przedstawione powyżej analizy amerykańskich naukowców po raz kolejny potwierdzają, że powyżej wymienione zdecydowanie, ale to zdecydowanie nie są błahymi problemami i wymagają one po prostu leczenia.

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze