Zaloguj
Reklama

Rodzaje cukrzycy, czyli dlaczego choroba ta niejedno ma imię

Rodzaje cukrzycy, czyli dlaczego choroba ta niejedno ma imię
Fot. Shutterstock
(0)

W Polsce, według statystyk, na cukrzycę może cierpieć nawet więcej niż 3 miliony osób. Nie wszyscy jednak chorzy zmagają się z dokładnie tą samą chorobą – wyróżnia się bowiem kilka rodzajów cukrzycy. W podstawowym podziale uwzględnia się cukrzycę typu 1., cukrzycę typu 2. oraz cukrzycę ciążową, w praktyce jednak zetknąć się można z opisami kilku jeszcze innych różnych typów cukrzycy.

Reklama

Cukrzyca jest kojarzona przede wszystkim z podwyższonym poziomem glukozy we krwi i rzeczywiście to ten właśnie problem jest podstawowym w przypadku tej choroby. Prawda jest jednak taka, że dochodzić do tej nieprawidłowości może w związku z różnymi zaburzeniami – cukrzyca może wynikać zarówno z niedostatecznego wydzielania trzustkowej insuliny, jak i w jej patomechanizmie może dominować obniżona wrażliwość tkanek na działanie tego hormonu. Z tego właśnie powodu wyróżnia się odmienne rodzaje cukrzycy.

Cukrzyca typu 1.

Zwana również cukrzycą insulinozależną lub cukrzycą młodzieńczą – cukrzyca typu 1. Ten rodzaj cukrzycy charakteryzuje się tym, że trzustka chorego wydziela zbyt mało (lub nie wydziela wcale) insuliny. Podłożem schorzenia jest występowanie u chorujących autoprzeciwciał, które dosłownie atakują i niszczą prawidłowe komórki trzustki. Ten rodzaj cukrzycy wziął jedną ze swoich nazw od tego, że bardzo często początek choroby ma miejsce we wczesnych już latach życia – cukrzyca typu 1. nierzadko rozpoczyna się jeszcze w okresie dzieciństwa lub nastoletnim.

Początek choroby jest w tym przypadku zwykle gwałtowny – nierzadko zdarza się sytuacja, gdzie dotychczas całkowicie zdrowy, młody człowiek nagle zaczyna mieć znacznie zwiększony apetyt, oddaje większe niż wcześniej ilości moczu i jednocześnie – mimo zwiększonego apetytu – dochodzi u niego do spadku masy ciała. Przy braku leczenia dość szybko może również dojść do wystąpienia poważnego problemu, którym jest kwasica ketonowa – w takiej sytuacji konieczne jest hospitalizowanie pacjenta.

Ze względu na mechanizm, w którym rozwija się cukrzyca typu 1. – czyli niedostatek insuliny w organizmie – w leczeniu tego rodzaju cukrzycy niezbędna jest insulinoterapia.

Cukrzyca typu 2.

Najczęściej występującą postacią cukrzycy jest właśnie cukrzyca typu 2. – stanowi ona nawet do 90% wszystkich przypadków tego schorzenia. Różni się ona od opisanego wcześniej rodzaju cukrzycy tym, że w jej przebiegu rozwija się przede wszystkim insulinooporność, czyli zmniejszona wrażliwość tkanek na działanie insuliny. W cukrzycy typu 2. również może dochodzić do niedostatecznego wydzielania insuliny, ale ma to zwykle miejsce dopiero po pewnym czasie od zachorowania – możliwość ta bierze się stąd, że przy zmniejszonej wrażliwości na insulinę trzustka początkowo produkuje jej więcej, aż w końcu jej zdolności stają się ograniczone, organ się niejako „zużywa” i dochodzi do spadku wydzielania hormonu.

Do wystąpienia cukrzycy typu 2. możemy się tak naprawdę przyczynić sami. Jednym z podstawowych czynników ryzyka tej choroby jest nadmierna masa ciała – zarówno nadwaga, jak i otyłość. Zwiększone ryzyko tego rodzaju cukrzycy mają również osoby, których dieta obfituje m.in. w węglowodany i nasycone tłuszcze trans oraz pacjenci rzadko podejmujący się aktywności fizycznej.

Związanym z cukrzycą typu 2. dość poważnym problemem jest to, że choroba przez długi czas może się rozwijać bardzo skrycie: u chorego może występować podwyższony poziom glukozy we krwi, a jednocześnie choroba może nie dawać żadnych objawów i prowadzić do coraz to bardziej rozległych uszkodzeń narządowych. To właśnie z tego powodu aż tak istotne jest regularne wykonywanie badań kontrolnych, takich jak chociażby badanie poziomu glukozy we krwi na czczo czy – w razie zaistnienia ku niemu wskazań – doustny test tolerancji glukozy (OGTT).

fot. panthermedia

Wspomniane wcześniej badania są ważne również i dlatego, że wykrytą wcześnie cukrzycę typu 2. można wyleczyć nawet samymi tylko dietą i aktywnością fizyczną. Im później stawiane jest rozpoznanie, tym tak naprawdę gorzej – przy poważniejszego stopnia zaburzeniach węglowodanowych konieczne może być zalecenie pacjentowi stosowania doustnych leków przeciwcukrzycowych, a czasami nawet i insulinoterapia.

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze