Zaloguj
Reklama

Prof. Andrzej Budaj: Terapia przeciwpłytkowa to terapia ratująca życie

Autorzy: Marta Sułkowska, Clue PR
Prof. Andrzej Budaj: Terapia przeciwpłytkowa to terapia ratująca życie
Fot. medforum
(0)

Zaniechanie stosowania leczenia przeciwpłytkowego przez pacjentów po przebytym zawale serca ma w wielu przypadkach śmiertelne konsekwencje. Dlaczego nawet połowa pacjentów przestaje stosować niezbędną terapię mimo dostępności w Polsce nowoczesnych leków, zgodnych z wytycznymi europejskich towarzystw naukowych, i co ma w tym kontekście do zrobienia środowisko lekarskie, mówi Prof. Andrzej Budaj, Ordynator Oddziału Kardiologii, Kierownik Kliniki Kardiologii CMKP w Szpitalu Grochowskim w Warszawie.

Reklama

Polska szczyci się świetnymi wynikami leczenia interwencyjnego incydentów związanych z Ostrym Zespołem Wieńcowym (OZW), w tym zawału serca. Skąd wynikają statystyki podawane przez konsultanta krajowego w dziedzinie kardiologii mówiące o tym, że w ciągu pierwszego roku po przebytym zawale umiera co piąty pacjent, a po 5 latach, z uwzględnieniem chorych, którzy zmarli przed dotarciem do szpitala, nie żyje już co drugi? Dlaczego ci chorzy umierają?

Polski system leczenia Ostrych Zespołów Wieńcowych w ostrej fazie znajduje się w światowej czołówce. Obecnie w Polsce jest 156 ośrodków kardiologicznych podejmujących leczenie interwencyjne OZW. Leczenie za pomocą zabiegów przezskórnej interwencji wieńcowej (PCI), podejmowane w zawałach STEMI (z uniesieniem odcinka ST), osiągnęło poziom 93%. To wynik bardzo zadowalający. Jednak, rzeczywiście, mimo wspaniałych wskaźników i efektów leczenia interwencyjnego OZW, rokowanie odległe pacjentów z Ostrym Zespołem Wieńcowym pozostawia wiele do życzenia. Czynników składających się na ten niepokojący wynik jest kilka.

Czy jest tak, że pacjent po przebytym zawale serca ma na przykład wszczepiony stent i uznaje, że to koniec terapii – stent „zrobi swoje” i nie trzeba stosować się do dodatkowych zaleceń?

To tylko część prawdy. Faktem jest, że wielu naszych pacjentów po wyjściu ze szpitala po udanym leczeniu interwencyjnym uważa, że wszystko się dobrze skończyło i chce jak najszybciej zapomnieć
o zawale, wrócić do normalnego życia. Wielu chorych nie stosuje się do zaleceń mówiących o tym, by rzucić palenie, utrzymywać prawidłową masę ciała, dbać o regularne wizyty kontrolne u lekarza oraz utrzymywać dyscyplinę w stosowaniu zaleconej terapii farmakologicznej. Tymczasem to klucz do sukcesu! Zwłaszcza zaniechanie stosowania terapii przeciwpłytkowej, polegającej na stosowaniu leków hamujących „zlepianie się” płytek krwi i tym samym przeciwdziałających tworzeniu się skrzeplin na blaszkach miażdżycowych, może mieć śmiertelne konsekwencje. Zator, zakrzepica w stencie mogą prowadzić do ponownego śmiertelnie groźnego incydentu.

Za przerwaną terapię trudno jednak winić wyłącznie pacjentów. Jako środowisko lekarskie musimy się zastanowić, czy dość jasno mówimy chorym, jaka jest rzeczywista rola terapii przeciwpłytkowej. Kardiolodzy nie mają dziś wątpliwości, że o terapii przeciwpłytkowej powinniśmy mówić jako o terapii ratującej życie. Takie sformułowanie zmienia jej postrzeganie z terapii zalecanej na niezbędną. Co ważne: musimy o tym mówić nie tylko pacjentom, ale także lekarzom – kardiologom i lekarzom medycyny rodzinnej, bo to oni bezpośrednio, dzięki skutecznej informacji, mogą ocalić życie pacjenta z OZW.

fot. panthermedia

Czy lekarze nie informują pacjentów o możliwych skutkach przerwania zaleconej terapii przeciwpłytkowej?

Oczywiście lekarze przekazują zalecenia, podkreślają ich wagę, ale statystyki pokazują, że mamy jeszcze wiele do zrobienia. Poprawy wymaga współpraca środowiska kardiologicznego z lekarzami POZ. Lekarze medycyny rodzinnej nie zawsze wiedzą o najnowszych zaleceniach Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego i dostępnych w Polsce nowoczesnych terapiach. Tymczasem to lekarze rodzinni stanowią pierwszy kontakt dla naszych pacjentów, są w stanie najwcześniej zainterweniować, przestrzec pacjenta, przypomnieć mu o zaleceniach. Po stronie kardiologów kluczową rzeczą jest informowanie swoich kolegów – lekarzy POZ o najnowszych wytycznych naukowych i terapiach, które są zgodne z tymi wytycznymi i są w Polsce dostępne.

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze