Zaloguj
Reklama

Choroby serca a depresja

Choroby serca a depresja
Fot. medforum
(0)

Jednymi z najczęściej rozpoznawanych obecnie chorób są: depresja oraz choroby układu krążenia. Liczne wyniki badań pokazują, iż zaburzenia te często współwystępują u tego samego pacjenta. Każde z nich może być zarówno przyczyną, jak i skutkiem drugiego.

Reklama

Depresja jako przyczyna chorób serca

Depresja zwiększa ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej od półtora aż do pięciu razy. Osoby cierpiące na zaburzenia depresyjne rzadziej podejmują walkę z innymi czynnikami ryzyka (zaniedbują ogólny stan zdrowia, nie rzucają palenia, nie uprawiają sportu, źle się odżywiają). U osób z depresją występują wyższe stężenia czynników związanych z zapaleniem ścian tętnic, które mają wpływ na rozwój miażdżycy oraz ryzyko zawału serca. Płytki krwi wykazują większą skłonność do zlepiania się, wskutek czego częściej występują niebezpieczne zakrzepy.

Na prawidłową pracę układu krążenia negatywny wpływ ma również stres. Jego występowanie pobudza produkcję adrenaliny oraz noradrenaliny, co powoduje wzrost ciśnienia tętniczego. Ponadto wzrasta poziom kortyzolu, który może powodować rozwój oporności na insulinę (stanu poprzedzającego cukrzycę). Cukrzyca zaś jest czynnikiem znacząco zwiększającym ryzyko zawału serca.

Depresja jako skutek chorób serca

Depresja występuje częściej u osób cierpiących na choroby układu krążenia. W przypadku choroby niedokrwiennej serca ryzyko to zwiększa się niemal dwukrotnie. Zaburzenia depresyjne utrudniają proces leczenia poprzez ogólne pogorszenie stanu zdrowia chorego. Wydłużają również proces rehabilitacji. Jednocześnie wzrasta ryzyko nawrócenia chorób sercowo-naczyniowych. Zdarza się, że objawy depresyjne zostają pominięte w trakcie stawiania diagnozy kardiologicznej. Dzieje się tak dlatego, iż wiele z nich (takie jak zmęczenie, przygnębienie, brak apetytu, zaburzenia snu) są przypisywane chorobie układu krążenia.

Pogorszenie zdrowia psychicznego może być także reakcją na wiadomość o chorobie serca. Nierzadko wiąże się ona z koniecznością zmiany dotychczasowego życia (np. zawodowego). Pacjentowi towarzyszy również strach o przebieg leczenia, a także obawa przed utratą życia. Konsultacja psychiatryczna jest więc bardzo wskazana.


fot. pantherstock

Jak bezpiecznie leczyć?

Wszelkie działania terapeutyczne powinny być prowadzone przez specjalistę. Należy wziąć pod uwagę, że nie wszystkie leki powinny być stosowane u pacjentów chorych na serce. Za najbardziej właściwe uważa się obecnie leki typu SSRI. Nieskuteczne mogą okazać się także niektóre rodzaje psychoterapii, np. kognitywna.

Współwystępowanie chorób sercowo-naczyniowych oraz depresji może znacznie utrudnić proces leczenia i rehabilitacji. Współpraca specjalistów z zakresu kardiologii i psychiatrii jest w tym przypadku niezbędna. Jest jedynym sposobem na szybkie i skuteczne wyleczenie pacjenta. 

Reklama
(0)
Komentarze